Każdy dookoła siebie ma ten gatunek człowieka. Kobietę w sensie. Jeśli nie stykacie się z nimi w życiu codziennym, to pewnie gdzieś tam w telewizji widzieliście kiedyś jakąś. Chyba.
Wpis pochodzi z archiwum 2016 roku.
Pewnie każdy z Was potrafi wymienić minimum pińcet rzeczy, jakie go wkurwiają w kobietach, ale dzisiaj przyjrzymy się tym dziesięciu najlepszym. Każdy z nas je zna, każdy wie, o co mi chodzi. I pewnie każdy przyzna mi rację. Chociaż wolałabym żyć w przekonaniu, że są jeszcze na tym świecie idealne jednostki.

1. Chwali się tym, ile potrafi wypić

To jest naprawdę umiejętność godna pozazdroszczenia. Cały świat cieszy się faktem, że masz mocną głowę i uwierz mi, absolutnie wszystkich interesuje to, kogo zarzygałaś na imprezie. Ludzie zabijają się, żeby posłuchać, jakiego miałaś kaca i ile facetów (tudzież babek) było tego dnia Twoich. A tak serio, to nie. Nikogo to nie obchodzi. I nie piszę tego, bo zazdroszczę, a sama mam słabą głowę. Nie.

2. Używa dużej ilości wulgarnych słów

To też nie jest fajne. Ja wiem, że każdy przeklina. I nie przeszkadza mi to, dopóki nie robisz tego co 5 sekund, a już w szczególności przy dzieciach. Przy dzieciach się nie przeklina i to jest moja jedna z niewielu żelaznych życiowych zasad. I na nic Twoje gadki, że „dzieci i tak mówią gorzej”. Nie obchodzi mnie to. Przeklinać możesz sobie w łóżku. Tam Ci pozwalam.

3. Zadowala się taniochą

Z tym może się nie zgodzić ta bardziej wieśniacka część ludzi, ale to prawda. Widok kobiety, która leci do Lidla, bo jest tam promocja na sweterek jest… poniżej krytyki. Skoro ma się pieniądze (lub kogoś kto je ma) po co zadowalać się taniochą? Zastanawiasz się nad tańszym czy droższym, to weź droższe. Problem rozwiązany. Perfumy mają obowiązkowo być za minimum kilka dobrych stówek. Taniochy za dwie dychy nie uznajemy. Jak masz kupować, to kupuj w markowych sklepach. Jeśli nie masz pieniędzy, to nic złego. Gorzej jak masz, a skąpisz kilka stówek na to, żeby fajnie pachnieć. Albo mieć coś zajebistego.

4. Rzuca się na darmówki w supermarketach

To ten typ, który musi zastanawiać się przez kilka miesięcy zanim coś kupi i przekręci w paluchach sto razy każdy grosz zanim go wyda. Nawet na tanie kabanosy czy inne kiełbaski. Przecież musi pobiec i spróbować, bo co się stanie jak kupi i będzie złe? Po pierwsze – nie kupi, po drugie – wiadomo, jak złe to trzeba zeżreć i tak.

5. Nie ma szacunku do siebie

Zawsze jest napalona (nie mówię, że to źle), zawsze musi mieć dookoła siebie kółeczko adoracji (zupełnie jak ja) i chętnie opisze Ci w smsach wszystko (hmm…), a potem wyśle „do wielu” (oj…). Uważa, że jak nie pójdzie do łóżka z każdym w zasięgu swojej cipy dolnej części ciała, to straci coś z życia. Jedyne co straciła, to dziewictwo. W wieku 9 lat. A później mózg. Albo wcześniej nawet.

6. Nie umie gotować

Każdy powinien umieć gotować. Czy facet, czy babka. I szczycenie się tym, że się nie umie, to nie jest najlepszy pomysł. Czym się chwalić? Tym, że nie masz ani grama mózgu? Bo więcej nie potrzeba do otworzenia przepisu i ugotowania czegoś wedle niego. Nigdy nie wchodź w związek z ofiarą losu, która nie potrafi gotować. To zły pomysł.

7. Jest nachalna

Koniecznie chce Cię teraz zabrać do siebie i wcale nie po to, żeby w spokoju napić się herbatki i porozmawiać o nowych trendach w modzie. Wiesz po co, wiesz, że nie chcesz i wiesz, że nie da się jej odmówić. Potrafi przekonać Cię do czegoś w ciągu dwóch sekund, skutecznie zaszantażować i nigdy się nie obraża. W tym problem. Chce być w centrum Twojej uwagi w każdej sekundzie swojego życia i nigdy nie dasz rady jej odmówić. Bo się nie da.

8. Nie czyta książek

Antyksiążkowy dziwoląg. Szczyci się tym, że nie przeczytała w życiu nic poza dwiema lekturami. Z podstawówki. Co widać i słychać, bo wypowiedzieć się nie potrafi poprawnie. Nie mówiąc już o napisaniu czegokolwiek. Zawsze będę hejtować ludzi, którzy nie czytają, bo są po prostu kretynami. Choćby Harry Potter. Ale to zawsze coś. Byle nie Grey.

9. Nie lubi seksu

Cóż. Nic dodać, nic ująć.

10. Jest żywieniową skarbnicą wiedzy

Dzięki niej dowiesz się co to gluten, weganizm i dieta antyrakowa. Nie przeżyje dnia jak nie ogłosi wszem i wobec, że mięso jest złe, a wszyscy co je jedzą – pójdą do piekła. Ty też pójdziesz. Najchętniej rzuciłaby się do gardła każdemu, kto twierdzi inaczej i śmie zjeść na obiad rosół. Co złego jest w rosole?