Dziś znowu będzie o pisaniu, więc jeśli ten temat Cię nie interesuje, bo z pisaniem masz tyle wspólnego co nic, kliknij krzyżyk w karcie na górze i zajmij się tym, co robiłeś chwilę temu.

A jeśli lubisz pisać, to możesz zostać.

Zastanawiałeś się pewnie nie raz, jak to jest, że inni tworzą bardziej poczytne teksty od Ciebie, mają większą ilość komentarzy, większy odzew i większą liczbę odsłon na stronie. Odpowiedź jest prosta, ale do niej przejdziemy zaraz, bo przecież nie mogę Ci tak od razu dać wszystkiego na talerzu.

Tekst kieruję głównie do ludzi, którzy udzielają się w sieci i zastanawiają się, jak napisać dobry tekst. Oczywiście, można to również odnieść do powieści, czy poezji, ale moją docelową grupą odbiorców są głównie blogerzy.

Jeśli mnie znasz, to wiesz, że moje teksty często wywołują niemałe zamieszanie. I choć wiele osób mnie nienawidzi i gdyby się dało, z pewnością podeptaliby mój ironiczny ryj zaraz po podpaleniu go, to jednak mogę pochwalić się tym, że wiem, jak napisać tekst, który przeczytają tysiące osób, co – biorąc pod uwagę moje zasięgi – jest dosyć dobrym wynikiem.

Od lat na swoich stronach stosuję tę samą taktykę. Pamiętaj jednak, że też jestem człowiekiem, czasem spod moich palców wyjdzie tekst, z którego jestem wyjątkowo zadowolona, a czasem nie. Dlatego niektóre moje teksty są bardziej kontrowersyjne, a niektóre mniej. Zdarza się też, że po prostu nudzi mi się już wywoływanie kolejnych sporów pod moimi artykułami, co sprawia, że piszę trochę łagodniej niż mam to w zwyczaju.

Jeśli w tym momencie pomyślałeś, że przepis na dobry tekst, to napisanie czegoś kontrowersyjnego, to jesteś w błędzie. Spójrz chociażby na mój tekst o depresji. Nie był w żaden sposób kontrowersyjny. Po prostu wzbudzał emocje. Umieściłam go tego samego dnia, kiedy założyłam poprzedniego bloga, a mimo to sprzedał się bardzo dobrze, bo przez dwa pierwsze dni po starcie bloga i zarazem umieszczeniu tekstu, osiągnął kilkanaście tysięcy wyświetleń. Sram więc na te wszystkie teorie wielkich znawców, którzy głoszą, że na początku nikt Cię nie będzie czytał. Gówno prawda. Będą Cię czytali, jeśli będziesz potrafił pisać.

Wzbudź w czytelniku emocje

Tak jak już przeczytałeś wyżej, najważniejsze jest wzbudzanie emocji. Ja akurat wykreowałam siebie jako osobę, która wypowiada się na tematy, na które nie powinna i nie potrafi zamknąć mordy akurat wtedy, kiedy powinna. Piszę w taki sposób, bo lubię patrzeć jak ludziom leci piana z pyska, kiedy czytają mój tekst. Lubię też patrzeć na komentarze ludzi, którzy się ze mną zgadzają i potrafią odnaleźć ironię i głębsze przesłanie, widząc też przy okazji sprawę z zupełnie innej perspektywy.

Ty nie musisz brać przykładu ze mnie i obrażać wszystkich dookoła. Ważne, żebyś potrafił wzbudzić w czytelniku jakieś emocje. Zaintrygowany czytelnik wejdzie wtedy z Tobą w dyskusję, poleci Cię innym, albo najzwyczajniej w świecie powiesi na Tobie psy. Wszystko zależy od emocji, jakie w nim wywołasz. Czy to nie fantastyczne, kiedy możesz swoim tekstem sprawić, że ktoś uroni łzę ze wzruszenia?

Jeśli nie potrafisz napisać tekstu, który wywoła w czytelniku emocje, to może warto zastanowić się, czy w ogóle powinieneś pisać? Nie bój się przyznać samemu przed sobą, że nie potrafisz, bo przecież nie każdy musi umieć. W internecie jest mnóstwo bezwartościowej treści, blogów, które nie mają żadnych odsłon, stron, na które nikt nie wchodzi. Winą tego jest fakt, że autorami tych wszystkich witryn są ludzie, którzy nie potrafią pisać. Najważniejsze jest, żebyś sam przed sobą odpowiedział sobie na to jedno, najistotniejsze pytanie. Czy potrafisz pisać? A jeśli uważasz, ze potrafisz, to dlaczego nikt Cię nie czyta? Ja potrafię pisać, ale wiem też, że jeszcze ogromnie długa droga przede mną, by dojść do perfekcji.

Spróbuj napisać chociaż jeden dobry tekst, który stanie się Twoim filarem. Jeśli potrafisz to zrobić, to znaczy, że umiesz pisać. Bo widzisz, umiejętność pisania, to nie tylko stawianie przecinków w odpowiednich miejscach (do dziś mam z tym problem), ani znajomość ortografii. To również, a właściwie przede wszystkim, umiejętność ubierania rzeczywistości w słowa w taki sposób, by wywołać w kimś emocje. Tekstów, które nie wywołują w nas nic, niestety się nie pamięta. Nie zostają w głowie po przeczytaniu. I nic w tym dziwnego.

Czy już wiesz co wyróżnia dobry tekst?

Standardowo wrzucam zdjęcie owcy i zapraszam do sekcji komentarzy.

No i wpadaj na facebooka!

Miłego dnia!

  • Właściwie wzbudzanie kontrowersji to też wzbudzanie emocje, więc jedno z drugim jest mocno powiązane. Nic nie działa na człowieka, jak złe emocje albo zaintrygowanie. Bo jak się ktoś miło czuje dzięki mojemu tekstowi to niedługo to pewnie zapomni, a jak się poczuje obrażony to pewnie przyjdzie jeszcze raz xD