Posted in Lifestyle

Co zmienia się po wyprowadzce z domu?

Podobno wyszłam z brzuszka mamy, trzymając w jednej ręce komputer, a w drugiej pióro. Ponadto uwielbiam czarny humor, a ironia to moje drugie imię. Śmieszą mnie rzeczy, które normalnych ludzi doprowadzają do płaczu, a płaczę najczęściej nad marnością świata oraz na „Rozmowach w toku”. Zawsze muszę mieć inne zdanie niż wszyscy i zawsze chcę pokazać światu, że się myli. I zawsze mi się udaje.
Co zmienia się po wyprowadzce z domu? Posted on 20 września 20174 komentarze
Podobno wyszłam z brzuszka mamy, trzymając w jednej ręce komputer, a w drugiej pióro. Ponadto uwielbiam czarny humor, a ironia to moje drugie imię. Śmieszą mnie rzeczy, które normalnych ludzi doprowadzają do płaczu, a płaczę najczęściej nad marnością świata oraz na „Rozmowach w toku”. Zawsze muszę mieć inne zdanie niż wszyscy i zawsze chcę pokazać światu, że się myli. I zawsze mi się udaje.

Kiedyś napisałam już tekst o 5 rzeczach, które zmienią się po wyprowadzce z domu rodzinnego, ale gdzieś mi wyparował, więc dziś przyjrzę się temu ponownie.

Wyprowadzka z domu kojarzy się głównie z końcem zakazów ze strony rodziców. Tymczasem okazuje się jednak, że to nieco bardziej skomplikowana sprawa niż mogłoby się wydawać zbuntowanemu nastolatkowi. Kiedy tak cofnę się trochę w czasie, zobaczę siebie i swoje marzenia o wyprowadzce od rodziców. Do głowy przychodzi mi tylko jedna myśl: ,,ale ja byłam głupia”.

Podróż do domu rodzinnego zajęła mi wczoraj prawie 12 godzin. Jechałam pociągiem przez całą Polskę, obserwując przez okno łąki, lasy i ludzi na dworcach. Ludzi, którzy mieli łzy szczęścia w oczach na swój widok i ludzi, którzy się żegnali, wiedząc, że nie zobaczą się przez dłuższy czas. Przypomniały mi się też łzy w oczach mojej Mamy, która odbierała mnie z dworca. Łzy, których widok sprawia, że nie czujesz się dobrze ze swoimi wyborami. Łzy, które aż krzyczą o wielkiej tęsknocie. I wreszcie – łzy, za które czujesz odpowiedzialność, nie mogąc jednocześnie nic na nie zaradzić.

Wyprowadziłam się z domu na drugi koniec kraju, mając jeszcze 17 lat. Teraz, kiedy spędzam w podróży 12 godzin, chcąc odwiedzić rodzinę, wiem, że to był błąd. Jeden z najgorszych błędów, które popełniłam. Nie uważam, że jest coś złego w mieszkaniu daleko od rodziny, w końcu przecież wiele osób praktykuje takie coś, ale najważniejsze jest jednak w tym wszystkim to, żeby dorosnąć. Ja wtedy nie byłam gotowa na tak duży krok i jestem pewna, że gdybym teraz znów stała przed wyborem o przeprowadzce, znów nie byłabym gotowa. Nie ma nic złego w nie byciu gotowym. Nie można natomiast udawać, że wszystko jest okej, kiedy Twoje serce właśnie umiera z tęsknoty.

Z powrotem w rodzinne strony jest o tyle dziwnie, że czasem czujesz się oderwany od rzeczywistości. Czujesz, że to nie jest Twoje życie. Że Twoje życie toczy się gdzieś indziej i w sumie sam nie wiesz, co tu robisz.

Kiedy tak mijam pociągiem te wszystkie miasta, dopiero przy Katowicach zaczynam czuć, że jestem u siebie. Widzę te, typowe dla Śląska, obdrapane, szare bloki, stare kamienice i góry w oddali. Moje serce zaczyna szybciej bić, bo wiem, że w tej części świata przestaję być gościem. Tutaj nie jestem obca.

Co się zmieni po wyprowadzce?

W Tobie kompletnie nic się nie zmieni. Dalej będziesz tym samym człowiekiem, tylko teraz będziesz miał więcej problemów na głowie. Czy podołasz? To już zależy od tego jak silny jesteś. Nikt nie doda Ci sił, niebo się nie rozstąpi i dostaniesz przypływu mocy. I na tym zawiodłam się właśnie najbardziej.

Zmieni się natomiast wszystko dookoła. Zmieni się otoczenie, zmienią się ludzie, zmienią się priorytety. Zaczniesz rozumieć swoich rodziców. Będziesz już wiedział, dlaczego tak krzyczeli o niezgaszone światło, czy włączony telewizor, którego nikt nie ogląda.

Jeśli nie jesteś gotowy na wyprowadzkę, nie wyprowadzaj się. Nie możesz przeprowadzając się, czuć jednocześnie smutek i przygnębienie. Jeśli nie cieszysz się z początku nowego rozdziału w Twoim życiu, to znaczy, że coś jest nie tak. I nie oszukuj się, że od teraz będzie tylko lepiej. Nie będzie. Może być tylko i wyłącznie gorzej. Nie przestaniesz nagle tęsknić, nie staniesz się nagle odpowiedzialny i nie będziesz z dnia na dzień innym człowiekiem. Dalej będziesz tą samą, zagubioną owcą, którą byłeś podczas przeprowadzki.

Właśnie taką owcą.

Podobno wyszłam z brzuszka mamy, trzymając w jednej ręce komputer, a w drugiej pióro. Ponadto uwielbiam czarny humor, a ironia to moje drugie imię. Śmieszą mnie rzeczy, które normalnych ludzi doprowadzają do płaczu, a płaczę najczęściej nad marnością świata oraz na „Rozmowach w toku”. Zawsze muszę mieć inne zdanie niż wszyscy i zawsze chcę pokazać światu, że się myli. I zawsze mi się udaje.
  • Aż mu smutno… Tak tęsknię za domem i często staje przed znakiem zapytania ” czy wrócić do Polski?”

    • Jeśli masz możliwość, to rób to, co mówi serce 😉

  • Natt

    Jak ja Cię dobrze rozumiem. Właśnie kończy się moja 6-cio godzinna podróż do domu rodzinnego. Za jakiś czas czeka mnie 2 godziny w samolocie i godzina w pociągu, suma sumarum 1800km. 3 domy, mam dość.

    • Strasznie współczuję. 1800 km to kupa drogi 🙁