Posted in Lifestyle

Fidget spinner – co to za nowa moda?

Podobno wyszłam z brzuszka mamy, trzymając w jednej ręce komputer, a w drugiej pióro. Ponadto uwielbiam czarny humor, a ironia to moje drugie imię. Śmieszą mnie rzeczy, które normalnych ludzi doprowadzają do płaczu, a płaczę najczęściej nad marnością świata oraz na „Rozmowach w toku”. Zawsze muszę mieć inne zdanie niż wszyscy i zawsze chcę pokazać światu, że się myli. I zawsze mi się udaje.
Fidget spinner – co to za nowa moda? Posted on 20 września 2017Leave a comment
Podobno wyszłam z brzuszka mamy, trzymając w jednej ręce komputer, a w drugiej pióro. Ponadto uwielbiam czarny humor, a ironia to moje drugie imię. Śmieszą mnie rzeczy, które normalnych ludzi doprowadzają do płaczu, a płaczę najczęściej nad marnością świata oraz na „Rozmowach w toku”. Zawsze muszę mieć inne zdanie niż wszyscy i zawsze chcę pokazać światu, że się myli. I zawsze mi się udaje.

Znowu wyjdę na stetryczałego dinozaura, ale za moich czasów dzieci siedziały przy biurku i uczyły się do sprawdzianów, a nie biegały po sklepach w poszukiwaniu czegoś, co zwie się fidget spinnerem. Czym jest fidget spinner? Jeśli nie wiesz, to znaczy, że tak jak ja jesteś stetryczałym dinozaurem.

Zaraz zobaczę, kto przeczytał cały artykuł, a kto pobieżnie rzucił okiem na lead i pobiegł obrażać mnie w komentarzach. Z tym uczeniem się do sprawdzianów, to żartuję. Ani Ty, ani ja, ani nikt z obecnych tutaj z pewnością nie spędzał całych dni przy biurku. No chyba, że w grę wchodzi naparzanie w Simsy. Jeśli tak, to niestety muszę się przyznać.

Fidget spinner stał się ostatnio tak modny, że wszystkie dzieciaki biegają po sklepach w poszukiwaniu swojego wyśnionego, wymarzonego kręciołka. Tak, kręciołka. Bo jeśli spodziewasz się, że ta zabawka ma w sobie jakieś tajemne moce, to niestety jesteś w błędzie. A nie tak łatwo się pomylić, bo ceny najdroższych fidget spinnerów sięgają nawet tysiąca złotych. I tak, są ludzie, którzy tyle za to płacą i to kupują.

Pewnie zastanawiasz się, po co tak naprawdę komuś jest potrzebne takie coś.

Podobno głównym celem zabawki jest odstresowanie naszej jakże zestresowanej młodzieży. Przecież w dzisiejszych czasach dzieci są tak zestresowane, że faktycznie potrzebują zabawek tego typu. Czymże się tak ta nasza wspaniała przyszłość narodu stresuje? Kartkówką z przyrody czy odpytaniem z religii?

Coś tam wyczytałam jeszcze, że pierwotnie fidget spinner miał służyć dzieciom z ADHD i autyzmem, ale z tego co mówi wikipedia – nic takiego nie udowodniono. Jeszcze.

Warto przy okazji wspomnieć, że zabawka stała się postrachem wśród nauczycieli, bo Ci wychodzą z siebie, gdy widzą, że dzieci są bardziej zainteresowane kręciołkiem niż nimi. Z tegoż powodu rzekomo w Stanach, w niektórych szkołach, zakazano używania, czy też bawienia się fidget spinnerami. Co szczerze mówiąc – absolutnie mnie nie dziwi.

Oprócz tego pod koniec wspomnę, że niektóre łakome gówniaczki zdążyły już zeżreć zabawkę, co skończyło się wizytami w szpitalu. Taki ten kręciołek niebezpieczny. A wydawałoby się, że niczego złego się po nim spodziewać nie można. Nic jednak bardziej mylnego, bo stał się on przy okazji narzędziem okultystycznym, według wielu organizacji chrześcijańskich.

Pointy nie ma. Dopowiedz ją sobie sam. Mam jednak nadzieję, że już chociaż wiesz, czym jest fidget spinner i przestaniesz być stetryczałym dinozaurem.

Tym jakże miłym akcentem zapraszam do dyskusji w komentarzach. Czy fidget spinner zagościł już w Waszym domu? Poniżej wrzucam Wam owcę, żeby się milej zrobiło na serduchu. Jak zjedziecie na sam dół strony, to znajdziecie odnośnik do facebooka i newsletter. Ubogi, bo ubogi, ale jest.

Podobno wyszłam z brzuszka mamy, trzymając w jednej ręce komputer, a w drugiej pióro. Ponadto uwielbiam czarny humor, a ironia to moje drugie imię. Śmieszą mnie rzeczy, które normalnych ludzi doprowadzają do płaczu, a płaczę najczęściej nad marnością świata oraz na „Rozmowach w toku”. Zawsze muszę mieć inne zdanie niż wszyscy i zawsze chcę pokazać światu, że się myli. I zawsze mi się udaje.