Posted in Lifestyle

Nie istnieje teściowa idealna

Podobno wyszłam z brzuszka mamy, trzymając w jednej ręce komputer, a w drugiej pióro. Ponadto uwielbiam czarny humor, a ironia to moje drugie imię. Śmieszą mnie rzeczy, które normalnych ludzi doprowadzają do płaczu, a płaczę najczęściej nad marnością świata oraz na „Rozmowach w toku”. Zawsze muszę mieć inne zdanie niż wszyscy i zawsze chcę pokazać światu, że się myli. I zawsze mi się udaje.
Nie istnieje teściowa idealna Posted on 20 września 20173 komentarze
Podobno wyszłam z brzuszka mamy, trzymając w jednej ręce komputer, a w drugiej pióro. Ponadto uwielbiam czarny humor, a ironia to moje drugie imię. Śmieszą mnie rzeczy, które normalnych ludzi doprowadzają do płaczu, a płaczę najczęściej nad marnością świata oraz na „Rozmowach w toku”. Zawsze muszę mieć inne zdanie niż wszyscy i zawsze chcę pokazać światu, że się myli. I zawsze mi się udaje.

Ciężko jest nawet o dobrą teściową. Każda kobieta ma jakieś wady, lecz teściowa jest nimi obdarzona bardziej niż ktokolwiek inny. Dlatego nie istnieje idealna, ani nawet dobra teściowa. Teściowa zawsze jest zła. Choćby nie wiem jak dobra była.

Ponoć Bóg stworzył ludzi i teściowe. Choć można byłoby dyskutować nad tym, czy aby ta druga, to jednak nie wytwór samego szatana, to wierzcie lub nie – nie znajdziecie na świecie drugiej takiej kobiety, która będzie Was równie bardzo wkurwiać. Zaraz po Waszej partnerce, teściowa to Godzilla, którą ktoś przeteleportował do naszego marnego świata. Mówi się, że wyleciała wraz z całym złem z puszki Pandory, a właściwie można byłoby pokusić się o stwierdzenie, że to ona była tym całym złem. Za każdym razem na jej widok masz mdłości, mroczki przed oczami, a słońce nad Twoją głową gaśnie. Jednym słowem – masz wrażenie, że umierasz.

Zawsze chce dla Ciebie jak najlepiej

Ale nigdy jej to nie wychodzi. Ona wie najlepiej, jak masz sobie poukładać życie, jaki masz być dla jej dziecka i co powinieneś umieć ugotować na obiad. Przyczepi się nawet najmniejszego siedliska kurzu na komodzie, a dywan jej zdaniem powinieneś wylizywać, żeby był wystarczająco czysty. Rządzi się wszędzie tam, gdzie nie powinna i nie opuszcza Waszego gniazda wtedy, kiedy akurat powinna. Na ogół wydaje się spoko babką, ale zamienia się w najgorszego potwora z Diablo, kiedy tylko zobaczy, że już nie jest jedyną najważniejszą osobą w życiu jej dziecka. Potrafi zamienić Twoje życie w koszmar szybciej niż Twoja, na własnej piersi wychowana, żmija partnerka.

Wywróci Twoje życie do góry nogami

Nie potrafi zrozumieć, że czasem nie jest gdzieś mile widziana i nigdy, ale to nigdy, nie wychodzi od Was o czasie. Nigdy natomiast nie spóźnia się z wizytą i zawsze oczekuje Twojego sztucznego uśmiechu numer 3 na twarzy, na jej widok oczywiście. Nie rozumie, że można się nie nudzić, pracując na komputerze, bo jej zdaniem powinieneś tyrać w kopalni, żeby utrzymać rodzinę. I to na dwa etaty, a jak!

Powie Ci jak, jej zdaniem, powinieneś umeblować mieszkanie i dostaniesz słowny wpierdziel za te zasłony, które wyglądem absolutnie (jej zdaniem) nie pasują do reszty wystroju. Urządzi Ci wszystko po swojemu, więc nie próbuj jej zostawiać samej ani na chwilę. Alfabetycznie poukłada Ci narzędzia (niczym teściowa Andy’ego Andersona ze Świata wg Ludwiczka) i przestawi wszystko tak, że nie ogarniesz gdzie, co masz.

Wprosi się do Ciebie zawsze o nieodpowiedniej porze i nie uznaje słowa “nie”. Nie istnieje dla niej coś takiego jak sprzeciwienie się, czy zrobienie czegoś po swojemu, wedle własnego gustu. Zawsze odezwie się niepytana i wygłosi mowę na temat, na którym akurat się nie zna. Niby chce dobrze, ale wychodzi zawsze źle.

Nigdy nie będziesz dla niej idealny

Choćbyś jeździł najnowszym modelem z salonu Porsche, a na szyi miał więcej złota niż ona oleju w głowie – zawsze będziesz nie taki, jaki powinieneś być. Dowiesz się, że Twoja praca, to nie praca, Twoje wykształcenie jest do dupy, jesteś złym kierowcą, złym ojcem, złym partnerem i złym zięciem. A jeśli jesteś kobietą, to wcale nie czuj się lepsza. Jesteś tak samo beznadziejna i nie taka, jaka powinnaś być.

Czasem śni Ci się, że bierzesz do ręki klucz płaski nr 18 i rzucasz jej nim w twarz, ale po chwili zawsze budzisz się zalany potem i wkurzony sam na siebie, że nie potrafisz snów zamienić na czyny. Za każdym razem próbujesz dać jej jeszcze jedną szansę, a nuż się polubicie, ale jakoś nigdy Wam nie wychodzi. I nawet jeśli masz sympatyczne usposobienie i nawet całkiem dobre serce, to ona wzbudza w Tobie chęć mordu.

Udajesz przed nią, uśmiechając się głupio, a ona udaje przed Tobą, uśmiechając się złośliwie. Udajecie więc wspólnie, że się lubicie, albo chociaż tolerujecie, ale to również Wam nie wychodzi. I jedno i drugie ma ochotę rzucić się na siebie. I wcale nie chodzi o przyjacielski uścisk.

Babcia przyjeżdża na obiad

Mówisz, zwracając się do swojego potomka. Nie rozumiesz, dlaczego tak bardzo cieszy się z tego powodu, bo Ciebie osobiście coś rozrywa ze złości. Boisz się, że dostaniesz wylewu, więc na wiadomość “teściowa przyjeżdża”, musisz aż usiąść z wrażenia, wołając przy okazji o szklankę zimnej wody i szmatkę do otarcia, szybko pojawiającego się, potu z czoła.

– Znowu ją diabli przynieśli – jęczysz pod nosem, zastanawiając się, czy nie lepiej by było, gdyby urodziła się bez nóg. Przynajmniej nie mogłaby do Was wpadać na popołudniową kawkę i plotki. No i oczywiście na kontrolę, czy pilnujecie porządku i czy gotujecie zdrowe, domowe obiady. Pizza? Kto to widział, żeby ją jeść? Jak to się stało, że jej dziecko musi być w związku z takim nieudacznikiem, który nawet porządnego obiadu nie umie ugotować?

Teściowa wychodzi zawsze ostatnia

Najlepszy moment całej jej wizyty, to moment, kiedy w końcu wychodzi i zamyka za sobą drzwi. Nie daj Borze, żeby trzeba było ją odwieźć. Przez całą drogę będzie siedziała jak na szpilkach, mówiąc Ci, że jesteś beznadziejnym kierowcą i że boi się z Tobą jeździć. I że chyba chcesz spowodować wypadek i marzysz o tym, żeby jej się coś stało. I choć w myślach rzeczywiście jesteś za tym, żeby dostała zawału, to jednak na Twoich ustach pojawia się cień szyderczego uśmiechu, kiedy mówisz, że o niczym innym nie marzysz tak bardzo, jak o dostarczeniu jej do domu w jednym kawałku.


A Wy lubicie swoje teściowe? Czy może jeszcze nie macie i nie planujecie adopcji takiego zwierzątka? Pokój z Wami.

Podobno wyszłam z brzuszka mamy, trzymając w jednej ręce komputer, a w drugiej pióro. Ponadto uwielbiam czarny humor, a ironia to moje drugie imię. Śmieszą mnie rzeczy, które normalnych ludzi doprowadzają do płaczu, a płaczę najczęściej nad marnością świata oraz na „Rozmowach w toku”. Zawsze muszę mieć inne zdanie niż wszyscy i zawsze chcę pokazać światu, że się myli. I zawsze mi się udaje.
  • Jarek Cieśla

    Hm nie będę miał chyba okazji poznać zalet mojej teściowej bo mojej dziewczynie zmarła jakiś czas temu. Ale żeby było tak wesoło haa, jej tata dostarcza niezłych wrażeni i wystarczy to w pełni. Ciekawy post. Pozdrawiam serdecznie.

    • Nie jest tak źle, zostaje teść. Powodzonka życzę i dzięki 🙂

  • Pingback: Praca w domu - jakie ma wady? - FAJFEREK()