Pisałam już o wadach pracy w domu, więc nadszedł ten czas, by wspomnieć słowem (albo nawet dwoma) o zaletach. Bo niewątpliwie jest ich trochę.

Często słyszymy, że praca w domu to nie praca. Upośledzone dziwolągi zgodnie twierdzą, że pracować, to można w hucie. Albo na kasie w Stonce. O, albo zamiatać ulice! To jest prawdziwa praca! Tym wszystkim ludziom pragnę powiedzieć soczyste “won mi stąd” i jednocześnie serdecznie chcę powitać wszystkie inteligentne jednostki, które cudem znalazły się na tej stronie. Bez zbędnego owijania w bawełnę, czas przejść do sedna sprawy.

1. Kurierzy, poczta i paczuszki

Bez problemu możesz odebrać każdą paczkę i powitać każdego kuriera. W końcu to żaden problem skoro i tak siedzisz w domu. Koniec z zostawianiem paczek u sąsiadów! Możesz również w każdej chwili wyskoczyć na pocztę, by wysłać paczkę, list czy inną pierdołę. Wygodnie, co nie?

2. Nieograniczona ilość kawy i herbaty

Możesz wypić nawet dziesięć kubków kawy i przynajmniej z osiem filiżanek herbaty i nikt nie będzie Ci ich wyliczał. W każdej chwili możesz odejść od komputera, włączyć ekspres (albo nastawić wodę, co wolisz) i strzelić sobie kolejną dawkę kofeiny. Nie musisz też od razu po sobie zmywać. Jeśli masz taki kaprys, to możesz sobie wypić dziesięć kaw w dziesięciu różnych kubkach i nikogo tym nie wkurwisz. No chyba, że mieszkasz z partnerem i nie lubisz sprzątać.

3. Ulubione seriale na wyciągnięcie ręki

W każdej chwili możesz włączyć sobie swoją ulubioną “Szkołę” i posadzić dupę przed telewizorem. Nikt Cię za to nie zwolni, a i nagany też nie dostaniesz. No chyba, że przesadzisz i “Szkoła” okaże się dla Ciebie ważniejsza niż praca.

4. Zaczynasz pracę, o której chcesz

Możesz nastawić sobie budzik na rano, grzecznie wstać i usiąść do pracy, albo wstać o trzynastej i mieć wszystkich w dupie. Dopóki jesteś freelancerem nikt nie będzie Ci mówił, o której masz wstawać.

5. Strój służbowy

Mój “strój służbowy” to wyciągnięte dresy i uświnione polo. Czasem również piżama, w której potrafię chodzić od rana do nocy. A na chłodniejsze dni – wyciągnięta bluza. Nikt na mnie nie patrzy, więc co mi stoi na przeszkodzie?

6. Gorąca linia

Pracując w domu, mogę bez ograniczeń rozmawiać przez telefon. W końcu mam czas, żeby zadzwonić do Mamy, popisać z Tatą, albo najzwyczajniej w świecie… pograć w coś na telefonie.

7. Pełnoetatowa sprzątaczka

Nie musisz jej zatrudniać, bo pracując w domu masz czas na wstawienie prania, umycie garów, czy zabawę z kotem. Pranie będzie zadowolone, gary szczęśliwe, a kot uśmiechnięty i może tym razem złośliwie nie naszcza Ci do butów.

8. Domowe obiady

Pracując w domu, będziesz miał okazuję pobawić się w kuchcika. No chyba, że nie lubisz i nie umiesz gotować. Wtedy mimo wolnego czasu i tak będziesz zamawiał swoje ulubione kurczaczki z sosem majonezowym i dużymi frytkami.

9. Ulubiona muzyka

Będziesz mógł jej słuchać tak głośno, jak tylko lubisz. Jesteś tylko Ty i Twój komputer. Nikomu nie będziesz przeszkadzał.

10. Masz czas dla siebie w każdej chwili

W każdym momencie możesz przerwać pracę i coś załatwić. Pilny wyjazd? Pakujesz się i jedziesz. Sprawa do załatwienia na mieście? Ruszasz w stronę auta i zasuwasz. Dzieci wróciły ze szkoły? Oderwij się od pracy i pobiegnij przywitać je awanturą. Stary wrócił z pracy? Wstań od biurka i opowiedz o tym, jaką wspaniałą sukienkę sobie dziś kupiłaś. Nikt Cię za to nie zwolni.

Pamiętaj jednak, że najważniejszy jest rozsądek.

Adios.